Plandemia czy pandemia?

Miałem nie pisać o tych sprawach jednak to co się dzieje ostatnio w Polsce, nie jako zmusiło mnie do skreślenia moich prostych zdań

Na początku o tytule, który jak się domyślacie ma ogromne znaczenia. Antycovidowcy (bo tak ich będę nazywał uważają sytuację w Polsce nie jako pandemii ale jako plandemię. Plandemią zaplanowaną i opłacaną przez …. między innymi Billa Gatesa. Teorii spiskowych jest klika, a to że SARS-CoV-2 rozsyłany jest przez maszty z technologią 5G, że to Chińczycy, a że to Amerykanie itp. Oznaką tej plandemii są osławione już maseczki. Nie noszą… bo to koronaściema. Czyżby to tylko ściema?

Wszyscy widzieliśmy sytuację we Włoszech, a dokładnie w Lombardii. Czy naprawdę uważacie, że te transporty to była tylko ściema. Włosi, wozili powietrze w ciężarówkach? No dajcie spokój! Myślicie, że lekarze na oddziałach zakaźnych to masochiści? Sami siebie skazują na to aby nosić tyle warstw ochronnych? Nie, nie chcą! Oni muszą!

Inny argument antycovidowców czy masz kogoś w rodzinie lub wśród znajomych, który jest/był chory na COVID-19. Teraz “zaposiłkuję” się argumentem z Twittera i jednego z jego użytkowników

Czy macie kogoś wśród rodziny i znajomych, który się utopił? Nie? Czy to oznacza, że nie ma topielców?

No właśnie. Ja też nie mam, ale wiem, że są topielcy. Tak samo jak są osoby chore na COVID-19. Ja żeby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się COVID-19 do sklepu oraz w miejsca gdzie jest obowiązek zakładania maseczki ją normalnie zakładam. Nie “cwaniakuję” bo to nie są żarty! Zakładam nie dlatego, że jest taki obowiązek, ale dlatego, że wiem co to odpowiedzialność obywatelska, której jak widać Polakom brakuje.

Okiem Paprykarza

Okiem Paprykarza

Paprykarz urodzony w PRL. Opisuję rzeczywistość całkiem subiektywnie, z humorem, ironią, niekiedy na poważnie